Pomysł na wspólną organizacje ME 2012 narodził się we Lwowie.Z taką inicjatywą wyszła strona Ukraińska.Poparli ją prezydenci obu krajów Leonid Kuczma i Aleksander Kwaśniewski.Rząd Polski uchwała z 25 stycznia 2005 roku, poparł chęć zorganizowania Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r, przez Polskę i Ukrainę.  Na początku lutego 2005r PZPN oraz Federacja Ukraińska, zgłosiły do UEFA wniosek o wspólną kandydaturę obu państw jako organizatorów EURO.Oprócz Polski i Ukrainy wnioski takie złożyły Chorwacja i Węgry, Turcja i Azerbejdżan, Szkocja i Irlandia Płn, Włochy, Grecja, Rosja oraz Rumunia, która później się wycofała. Na początku maja 2005 r wybrano miasta w których miały by się odbywać mecze finałowe mistrzostw.Wśród kandydatów znalazły się: Warszawa, Poznań, Kraków, Gdańsk, Wrocław i Chorzów. Jako miasta rezerwowe wybrano Szczecin i Bydgoszcz.W lipcu PZPN przedstawił oficjalne logo Polski i Ukrainy jako pretendentów do organizacji EURO.    Pierwszego etapu selekcji nie przeszły Rosja i Azerbejdżan.Nie dostarczyły w terminie do 21lipca 2005 roku, wymaganych dokumentacji a 8 listopada UEFA odrzuciło kandydatury Turcji i Grecji.    Pierwszych multimedialnych prezentacji miast dokonano w marcu 2006 roku w Budapeszcie.Na wielkich telebimach prezentowano spoty miast kandydatów.   Po wizytacji delegacji UEFA w Polsce i na Ukrainie we wrześniu 2006r komitet wykonawczy podjął decyzje o przesunięciu terminu wyboru gospodarza mistrzostw na 18 kwietnia 2007 roku.Decyzje tą motywował daniem większej ilości czasu kandydatom na lepsze przygotowanie się.   Dokładnie o 11:45 18 kwietnia 2007 roku w sali ratusza w Cardiff, ogłoszono Polskę i Ukrainę oficjalnymi organizatorami Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku.
  Ukraina boryka się z dużymi problemami związanymi z ME 2012. Kryzys spowodował brak zainteresowania inwestorów finansowaniem inwestycji na mistrzostwa w 2012 roku. Z zaplanowanych 15 miliardów euro wydatków aż 10 miliardów ma pochodzić od inwestorów.    Rząd Ukrainy chcę zachęcić do inwestowania w hotele (dotychczas nie ma żadnego pięciogwiazdkowego), lotniska ; Lwów - 144mln hrywien, Donieck – 381 mln hrywien i dwa porty lotnicze w Kijowie: „Kijów” - 355 mln i „Boryspil” - 3mld hrywien Pozostają też drogi a właściwie ich brak. Główne inwestycje drogowe to: obwodnica Kijowa – 16,4 mld hrywien i droga od granicy z Rosją (Szczerbakiwka) do trasy Kijów-Dowżańskij 1,2mld hrywien.   Dużym problemem rządu Ukrainy są przepychanki na wysokich stanowiskach. W lutym tego roku podał się do dymisji, minister finansów Wiktor Pynzenyk, gdyż nie zgadzał się on z polityką finansową rządu Tymoszenko. Na początku marca Rada Najwyższa zdymisjonowała ministra spraw zagranicznych Wołodymyra Ohryzkę a w czerwcu ministra obrony Jurija Jechanurowa. Oboje byli powiązani z prezydentem Juszczenką. 17 czerwca do dymisji podał się minister transportu, Josyp Winski. Powodem jego decyzji były „poważne rozbieżności z premier Julią Tymoszenko”. Chodziło o wstrzymanie reform w ministerstwie transportu i blokowanie przygotowań Ukrainy do ME 2012 przez rząd Juli Tymoszenko.    Czy Ukraina poradzi sobie z tymi trudnościami? Na przekonanie UEFA że wszystko jest w porządku, strona Ukraińska ma czas do 30 listopada 2009 roku. 
Ludovic Joseph Obraniak ( pseudo.Ludo) ur.10-11-1984 roku w Longeville-lès-Metz. Wzrost 171 cm, waga 71 kg. W Kadrze Polski od sierpnia 2009 r. Gra na pozycji pomocnika.   „Ludo” swoją karierę piłkarską rozpoczął w 2002 roku od gry w miejscowym klubie „FC Metz”, na pozycji lewego pomocnika. Rozegrał w tym klubie 99 meczy i strzelił 5 bramek. Od 2007 r. jest zawodnikiem „OSC Lile”, z którą drużyną rozegrał 85 meczy, strzelając 11 bramek.     W reprezentacji Francji do lat 15,18 i 19, Obraniak wystąpił 10 razy. Niestety nie udało mu się tam zdobyć żadnej bramki. Zaliczył też jeden mecz w kadrze U-21 zmieniając Anthony'ego Le Talleca, w meczu z Hiszpanią.    Od lutego 2008 roku „Ludo”, starał się o nadanie mu polskiego obywatelstwa, które w końcu otrzymał dopiero w 2009 r. Najpierw 5 czerwca otrzymał urzędowe potwierdzenie tego faktu, a następnie 7 czerwca 2009 roku wojewoda mazowiecki wydał decyzję potwierdzającą iż Ludovic Joseph Obraniak reprezentacji Polski. posiada Polskie obywatelstwo. Od tego momentu mógł on być oficjalnie powołany do składu Leo Beenhakker uczynił to niezwłocznie i Obraniak zagrał w reprezentacji Polski już 12 sierpnia w meczu towarzyskim przeciwko Grecji. Zmienił on w drugiej połowie meczu Euzebiusza Smolarka i popisał się dwoma golami ( 47 min i 80 min ), ustalając wynik meczu na 2:0 dla Polski.    W wywiadzie Obraniak podaje powody dlaczego tak bardzo chciał zagrać w reprezentacji Polski: "Chciałem zostać graczem reprezentacji narodowej Polski, nie tylko aby grać, lecz przede wszystkim, aby oddać hołd pamięci mojego dziadka zmarłego w 1986 roku. Przed wielu laty przywiózł on z Polski do Francji koszulkę, którą przechowujemy jako najświętszą relikwię. Marzyłem aby taką samą założyć w przyszłości i moje marzenie się spełniło".                                                      Ludovic Joseph Obraniak nowa nadzieja reprezentacji Polski.
   Baltic Arena to nazwa robocza stadionu piłkarskiego w Gdańsku na Letnicy.Ulegnie ona zmianie w momencie podpisania umowy z firmą która zaproponuje najwiekszą sume za nadanie jej imienia.Projekt architektoniczny przygotowała niemiecka firma Rhode Kellermann Wawrowsky z Dussedorfu.Koncepcja ta zakakuje wyglądem przypominającym kształtem i kolorem bursztyn.Stadion powstanie na betonowym nasypie i zajmię powierzchnie 3,6 ha.  Poziom 0      Poziom ten zarezerwowany będzie dla VIPów.Pomieści około 1500 osób i posiada osobne wejście.Wewnątrz znajduje się klub biznesowy.Poziom 1   W zachodniej części usytuowano szklane stanowisko monitorowania stadionu.Naprzeciw w części wschodniej znalazło miejsce studio telewizyjne i spikerskie.W części północnej znajdują się 24 loże ( dziewięcioosobowe) i balkon na 240 miejsc biznesowych.Znajdzie się tam również sekretariat,biuro obsługi, sklep i muzeum Lechii.Poziom 2   Przewidziany jako klasa biznes z 28 lożami (po 10 miejsc) i 280 miejscami.Konstrukcja tego poziomu pozwoli na inicjowanie spotkań biznesowych (możliwość łączenia z sobą loży, przez usunięcie ścianek działowych).Naprzeciw lóż znajdują się pomieszczenia biurowe.Poziom 3   Znajdą się tam stanowiska dziennikarskie i klubu prasowego.Resztę tego poziomu zapełnią falisto zaprojektowane trybuny dla widzów.Poziom 4   Poziom techniczny.Na tym poziomie znajdą się wyłącznie instalacje techniczne potrzebne do funkcjonowania stadionu.  Wymiary - 227 x 197 x 45 metrów.Powierzchnia - 33,9 haPojemność - 44 tyś widzów.Czas budowy - 2008-2010 rok.Koszt budowy - 623 mln zł.  
    Podczas swojej oficjalnej wizyty w Gdańsku, Michel Platini pochwalił miasto za stan przygotowań do mistrzostw. Nie mam żadnych wątpliwości, że Polska zdąży ze wszystkimi przygotowaniami na Euro. Podkreślił on znaczenie Mistrzostw Europy dla Gdańska. Turniej ten pozwoli rozwinąć się miastu, gdyż po jego zakończeniu cała infrastruktura wybudowana z myślą o Euro, pozostanie i będzie służyć mieszkańcom przez długie lata.      Platini podziwiał projekt budowanego stadionu „Baltic Areny” i określił go mianem „wspaniały”. wizytując teren budowy stadionu dał też do zrozumienia, że wszystkie prace przygotowawcze w Gdańsku idą zgodnie z planem i nie spodziewał się, że tyle już wykonano.     Podczas tej wizyty, Michel Platini zjadł lunch z byłym prezydentem Lechem Wałęsą i odbył rejs po Motławie. Duże zainteresowanie gdańszczan i turystów, wzbudził spacer Platiniego po mieście.     Na zakończenie wizyty w Gdańsku, Prezydent UEFA został obdarowany m.in. koszulką „Lechii Gdańsk”, reprodukcją zdjęć z meczu „Lechii” z „Juventusem” w 1983 roku, tradycyjną „wódką gdańską” oraz pamiątkowym talarem.
 Prezentacja "Stadionu Narodowego" w Warszawie. 
 10-11.10.2008Kiedyś wreszcie musiał nadejść ten czas, aby nasze wcześniej zdobyte umiejętności 4x4 sprawdzić w rajdzie. XXII Mercedes Truck Rally nam to umożliwił. Startowaliśmy w klasie turystycznej pośród zawodowców z grupy sportowej, motocykli i ciężarówek. Z dwóch naszych samochodów, które wystartowały dojechał tylko Jeep Wrangler, ponieważ Mitshubishi Pajero doznało dość nieprzyjemnej przypadlości,a mianowicie złamało tylni most.    Klasyfikacja rajdu Wrangler natomiast dokończył to co zaczął i ze spokojem dojechał na 19 miejscu. Trzeba przyznać, że jak na auto, które wyglądało najbardziej niepozornie, czyli najbardziej cywilnie wśród doskonale przygotowanych rajdowo innych pojazdów, dzielnie sprawowało sie nawet w takich miejscach, gdzie inni mieli problem. Ogólnie rajd ten dostarczył nam wielu radości. I nawet czarne twarze, twardy teren i pylica płuc nie przeszkodzą nam, aby jeszcze w nim wystartować. Bo to co najlepsze to niesamowita atmosfera i doskonale towarzystwo innych zapalenców 4x4..    Galeria zdjęć / Photo galery
01-11.11.2008 Już po raz 18-ty w dniach 01.11-09.11.2008, firma czarterowa Vernicos Yachts zorganizowała regaty jachtów turystycznych, tych samych, które pływają w sezonie letnim w czarterze. Trzeba przyznać, że cała impreza została zorganizowana bardzo dobrze i zebrała w tym roku 51 załóg z różnych krajów min: Rosja, Ukraina, Norwegia, Niemcy, Szwajcaria, Wielka Brytania, Austria, Włochy, U.S.A., Irlandia, Wegry no i Polska ( 6 załóg).      Klasyfikacja Blue Cup 2008Startowaliśmy w dwóch grupach: gr.A z grotami listwowymi i gr. B z grotami bez listew, po trzy polskie załogi w każdej. Nasz jacht S/Y Excordis wraz ze znajomymi z S/Y Athiny startował w gr. B. Z naszych załóg najlepiej radziła sobie Athina, która w końcowym rezultacie wygrała całe regaty. Trzeba przyznać, że Vernicos stanął na wysokości zadania i myślę, że wiekszość z nas wyjechała stamtąd z niezapomnianymi wrażeniami. Cytując słowa naszej koleżanki Magdy, która była na jachcie pierwszy raz w życiu: Blue Cup to wakacje życia....    Galerie zdjęć / Photos galeryGaleria 01  Galeria 02 Galeria 03 Galeria 04 Galeria 05 
Marcin Wasilewski ( pseudo Wasyl ) ur.09-06-1980 roku w Krakowie. Wzrost 186cm, waga 88kg. Rozegrał w reprezentacji Polski 38 meczy i strzelił 1 bramke. Gra na pozycji prawego obrońcy.   Pierwszym klubem w którym rozpoczął swoją naukę gry w piłkę nożną w latach 1999/2000 był „Hutnik Kraków”. Z tego klubu przeniósł się do „Śląska Wrocław” gdzie w latach 2000/2002 wystąpił w 51 meczach zdobywając 5 bramek. Następnie grał w „Wiśle Płock”, w sezonach 2002/2005 zagrał w 60 meczach i strzelił 3 gole. Sezon 2005/2006 to występy w „Amice Wronki”, 24 mecze i 4 bramki. Jako gracz zaznaczył tez swój wkład w rozwój „Lecha Poznań”. Zagrał tam dość krótko bo tylko pierwszą połowę sezonu 2006/2007, ale zdążył strzelić 6 goli w 13 meczach. Od 12 stycznia 2007 rozpoczyna swoją karierę w zagranicznej lidze. Tego dnia zostały podpisane porozumienia transferowe pomiędzy „Lechem Poznań” a „RSC Anderlecht”. Belgijski klub zapłacił za transfer Wasilewskiego 800tyś euro. Dotychczas „Wasyl” rozegrał tam 71 meczy i zdołał zdobyć 14 bramek. Niestety 30 sierpnia 2009 w meczu ligowym, uległ poważnej kontuzji (złamanie nogi), kontuzja ta może go wykluczyć z gry na dłuższy czas.   Jego dorobek w Kadrze Narodowej to 38 spotkań i 1 bramka. Strzelił ją w spotkaniu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (5:2 dla Polski), rozegranym 06 grudnia 2006 roku. Filmik przedstawiający jak doszło do kontuzji Marcina Wasilewskiego.

jipsinghuizen:
  Brygida Grysiak - Wassermann widział...
     Właśnie wróciliśmy z kolejnej już, 19-tej edycji morskich regat Blue Cup, które jak co roku odbyły się w Grecji w Zatoce Argosaronic, organizowanej przez firmę czarterową Vernicos Yachts. Trzeba przyznać, że jesteśmy zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, przede wszystkim z 6 miejsca, a także z doskonałych warunków pogodowych, które w tym roku mile nas zaskoczyły.      wyniki regat / results   W tym roku team sail4x4 wystartował w składzie: Marzena Knap (Skipper) Wojciech Knap (Co-Skipper, trymer grota) Maciej Wcisło (trymer genui) Artur Wcisło (trymer genui) Magdalena Orylska (załoga) Daria Dziwisz (załoga) Basia Szlapańska – Wcisło (załoga) Joanna Szlapańska (załoga) Małgorzata Woźniak (załoga) Po odbiorze naszego jachtu s/y Peristera typu Oceanis 473 oraz krótkiej wymianie rozrusznika, wyruszyliśmy z Aten do Epidavros, gdzie regaty oficjalnie miały się rozpocząć. Tam po tradycyjnym powitaniu oraz zabawie tzw. integracyjnej, następnego dnia stanęliśmy na linii startu. W tym roku zmieniły się trochę grupy, w których startowaliśmy...i tak zamiast dwóch były trzy klasy. Pierwsza: - kl.A, Oceanisy z rollgrotami, tu znalazł się nasz jacht s/y Peristera oraz jacht innej polskiej załogi pod dowództwem skippera Przemysława Skibińskiego s/y Athina Oceanis 523. - kl. B, w której znajdowały się tylko jachty typu Cyclades - kl. C w której ścigały się również Oceanisy, ale z grotami listwowymi. Także tutaj mieliśmy polską załogę na jachcie s/y Nymphea Oceanis 54 prowadzonego przez Piotra Kowalewskiego. Pierwszy etap miał miejsce z Palea Epidavros do Poros i liczył sobie 20 Mm. Wszystkie załogi starujące miały na pokonanie tego dystansu 7 godz. Po nawet udanym starcie nasze nadzieje na jakiekolwiek miejsce okazały się niestety znikome. Dopadło nas to co w zeszłym roku, a czego jacht naszych gabarytów nie toleruje, czyli kompletny brak wiatru. I tak po trzech godzinach stania praktycznie w tym samym miejscu, odpaliliśmy silnik i zakończyliśmy ten etap regat. Jednakże, to co dla nas okazało się pechem, przyniosło szczęście innym. Tego dnia świętowaliśmy bowiem zwycięstwo innych polskich załóg: Athiny oraz Nymphei. Następny dzień okazał się dla nas łaskawszy. Mieliśmy do pokonania dwa etapy, każdy po 8,30 Mm, z Poros do Soupii oraz dalej Soupia – Ermioni. Pierwszy odcinek pokonaliśmy przy wietrze o sile 6-7 stopni w skali Beauforta. Z dość dobrą pozycją i prędkością minęliśmy linię startu do kolejnego dziennego odcinka. Jednakże tu pogoda uległa poważnym zmianom. Po zrefowaniu wszystkich żagli do wielkości, powiedzmy, większej chustki, nasza prędkość wcale nie zmalała. Wiatr rozwiał się natomiast do 9 - 10 w skali beauforta i zamienił się w krótkotrwały, bo ok 2-3 godz., ale za to jakże intensywny sztorm. Z dumą muszę przyznać, że cała moja załoga choć zapięta w szelki, wywieszona na balaście i kompletnie przemoczona, spisała się na medal. Dla większości z nich były to niezapomniane doświadczenia. Po kilkugodzinnej walce dotarliśmy na metę w Ermioni na szóstym miejscu. Po zacumowaniu wszyscy zamiast myśleć o wieczornej kolacji przygotowanej przez organizatorów regat, poszliśmy spać w celu zregenerowania sił. Kolejne biegi 4 i 5 odbywały się po trójkącie. Po wystartowaniu znaleźliśmy się na doskonałym drugim miejscu...nasza dobra passa trwała jednak tylko do pierwszej bojki, kiedy to zmuszeni zostaliśmy do oddania naszego miejsca na rzecz innej załogi. W ten oto sposób znaleźliśmy się na równie dobrym, ale trzecim miejscu. I wszystko zapowiadało się doskonale do drugiej bojki tam, niestety jak to w życiu bywa, przytrafił nam się pech, który sprawił, że spadliśmy na 7 miejsce. Tego samego dnia odbył się jeszcze jeden wyścig, który również skończył się dla nas po dobrym początku i zaciętej rywalizacji niefortunnie, bo na szóstym miejscu. Ale tak to w życiu bywa.... Następnego dnia miały odbyć się kolejne, ostatnie już 6 i 7 etapy...Niestety jednak pogoda polepszyła się na tyle, że zamiast ścigać się na żaglach braliśmy udział w kąpielach morskich oraz wyścigu pontonów zorganizowanych przez Norwegów. Musimy się pochwalić, gdyż dziewczyny z naszego jachtu zajęły pierwsze miejsce w kategorii kobiet w tych zawodach. Całe regaty zakończyły się na Poros, oficjalnym bankietem i rozdaniem nagród. I tak w klasie A: pierwsze miejsce zajęła załoga Przemysława Skibińskiego na jachcie Athina, tym samym, który w zeszłym roku okazał się bezkonkurencyjny w rękach Polaków, drugie: Amsler Rolf (Szwajcaria), a trzecie:Crook Ross (Wielka Brytania). Nasz Team Sail4x4 zajął szczęśliwe dla nas, bo szóste miejsce. Kl. B: Pierwsze i w pełni zasłużone miejsce zdobyli nasi przyjaciele z jachtu s/y Marla ze skipperem Roland Papp (Węgry), drugie: Svetoslav Petrov (Rosja), trzecie: Imbrich Karl Michael (Wlk. Brytania) Kl. C: Pierwsze miejsce załoga norweska pod dowództwem Svendsen Oeystein, drugie miejsce w tym roku przypadło, również naszym przyjcielom na jachcie Nymphea pod sterem Piotra Kowalewskiego oraz trzecie: Quignard Jean Pierre (Norwegia). Muszę przyznać, że jeśli o regatowe pływanie chodzi to z roku na rok idzie nam co raz lepiej i kto wie może w przyszłości....A czy tam wrócimy...na pewno.... Filmy z regat na naszym kanale YouTube / Videos of racing on our YouTube channelzobacz / see wyniki 2009 / results 2009 trasa regat / route 
I po zlocie....  22 sierpnia odbył się I Gośliński Zlot Samochodów Terenowych i Quadów w Murowanej Goślinie pod Poznaniem. Duch rywalizacji i chęć dobrej zabawy przywiódł na start sto pojazdów: 35 samochodów w grupie Extrem, 35 w klasie Turystyk i 30 quadów. Różnorodność wśród aut była naprawdę miła dla oka, od samochodów kompletnie cywilnych po off roadowe „potwory”. Jednak niezależnie od stanu przygotowania samochodu, no i załogi, trasy dostarczały wielu „brudnych” przygód.  Galeria 01 Galeria 02 Każda z klas miała do przejechania pętlę wokół Murowanej Gośliny, na której zostały umieszczone próby terenowe, na które dojeżdżaliśmy dzięki roadbookowi. Wszystkie załogi musiały zdobyć pieczątki (najlepiej komplet) na kartach, co momentami nie było łatwe. Był piach – do zakopania, woda – do zamoczenia, błoto – do ugrzęźnięcia i karoseria – do wyklepania. Czyli wszystko to, co terenówki kochają najbardziej. Mam nadzieję, że ta impreza zagości na dłużej w kalendarzu off roadu. Dlaczego? Chyba dlatego, że wszystko było przygotowane w najdrobniejszych szczegółach...od trasy po ciepły posiłek na mecie. Może tylko start trochę się przeciągnął. Nie liczył się jednak ani wiek, ani staż w błocie, gdyż w razie pewnych komplikacji spowodowanych terenem, można liczyć na innych, niezależnie od tego w jakiej klasie jadą i jak bardzo chcą wygrać. Jednym słowem – integracja. I jeśli pojawią się kolejne edycje, a szczerze w to wierzę, to my na pewno tam przyjedziemy...tylko nasz Wrangler jeszcze trochę urośnie...Zdjęcia samochodów uchwyconych w naszym obiektywie: zdjęcia do pobrania Galerie zdjęć z rajdu:http://galeria.murowana-goslina.pl/thumbnails-16-page-4.htmlhttp://picasaweb.google.pl/zdjecia.murowanatrophyhttp://www.rajdy4x4.pl/index.php/ida/9/?y=2009&galeriaID=139108
„Morze białe od piany, ciężko było patrzeć, bo raziło po oczach” powiedział Sir Robin Knox-Johnson, pierwszy człowiek, który samotnie opłynął kulę ziemską bez zawijania do portów. Dokonał tego w 313 dni i w kwietniu 1969 roku zakończył rejs. Całą trasę pokonał na 10 metrowym drewnianym jachcie „Suhaili”. Samotne żeglarstwo jest jednym z najtrudniejszych wyzwań dla żeglarzy. I nawet dzisiejsza technika, jachty konstruowane z ultralekkich materiałów, kevlarowe żagle, dokładne prognozy pogody i GPS, tego nie ułatwiają. To samo mówią żeglarze, którzy się decydują na ten krok:WIĘCEJ.....
Delicious Restaurant designed by Free Wordpress Themes | Wordpress Themes | Hosting und Webspace